Warsztaty z cyjanotypii w pracowni chemicznej- gdzie sztuka spotyka chemię i ekologię

Tym razem nasza pracownia chemiczna na kilka godzin przestała być miejscem wzorów i równań, a zamieniła się w przestrzeń pełną niebieskich eksperymentów. Warsztaty z cyjanotypii zaczęliśmy od krótkiej rozmowy o tym, czym właściwie jest ta technika i dlaczego od ponad stu lat wciąż potrafi zachwycać.

Tym razem nasza pracownia chemiczna na kilka godzin przestała być miejscem wzorów i równań, a zamieniła się w przestrzeń pełną niebieskich eksperymentów.

Warsztaty z cyjanotypii zaczęliśmy od krótkiej rozmowy o tym, czym właściwie jest ta technika i dlaczego od ponad stu lat wciąż potrafi zachwycać.

Od probówki do pędzla

W fartuchach laboratoryjnych i z pędzlami w dłoniach przygotowywaliśmy światłoczuły roztwór.
Odmierzanie, mieszanie, pierwsze pytania i lekkie niedowierzanie, że z tak niepozornych składników za chwilę powstaną obrazy.

Papier pokryty emulsją musiał chwilę odpocząć, a my w tym czasie planowaliśmy nasze kompozycje.


Twórczy etap warsztatów

Gdy arkusze wyschły, rozpoczął się najbardziej twórczy etap warsztatów.
Uczestnicy komponowali własne obrazy, układając na papierze:

  • rośliny
  • próbki
  • przedmioty codziennego użytku
  • przygotowane negatywy

Każdy projekt był inny – bardzo osobisty.


Światło, czas i chemia

Tak przygotowane prace naświetlaliśmy światłem UV, a chwile oczekiwania wypełniały rozmowy o sztuce, fotografii i chemii.

Płukanie prac w wodzie to zawsze moment „wow”.
Niebieski kolor pojawia się stopniowo, a obrazy zaczynają żyć własnym życiem.

Jeśli jednak nie mamy tyle cierpliwości, z pomocą przychodzi… woda utleniona.

Z chemicznego punktu widzenia to nic innego jak przyspieszenie reakcji utleniania związków żelaza, odpowiedzialnych za powstanie błękitu pruskiego.
To, co normalnie dzieje się pod wpływem tlenu z powietrza, zostaje wykonane „na skróty”.


Niebieskie historie

Trudno się nie uśmiechnąć, kiedy po raz pierwszy widzi się efekt swojej pracy.
Na koniec był czas na oglądanie odbitek, rozmowy i dzielenie się wrażeniami.

Każda praca opowiadała inną historię, a pracownia chemiczna jeszcze długo mieniła się odcieniami błękitu.


Chemia, sztuka i radość tworzenia

To były warsztaty, które idealnie połączyły chemię, sztukę i zwykłą radość tworzenia.

Wybierz interesujące Cię tematy

Ekologia Konkurs Technologia Warsztaty

Podobne artykuły